Zupa – co w garnku piszczy?

Podobno pierwszy raz ugotowali ją neandertalczycy (8-9  tys. p.n.e.) w dołku wykopanym w ziemi, wyłożonym skórą zwierzęcia, którą wraz z „postępem” zwinęli na kształt kociołka i zawiesili nad ogniskiem, tak aby ciepłym płynem karmić bezzębnych ludzi, żeby nie umarli z głodu. Zupy, wraz z rozwojem cywilizacji spożywano w muszlach, wydrążonych kamieniach, a następnie w glinianych naczyniach. Ceramiczne pojawiły się 5000 lat p.n.e. wraz z opanowaniem technologii jej produkcji. Od tego czasu proces gotowania zup niewiele się zmieniał, aż do końca XIX stulecia. Wtedy zupy nazywane były puree, a ich nazwa i sposób przyrządzania pochodziły z Francji. Była to pracochłonna czynność polegająca na przecieraniu warzyw przez sito, przez co miały one bardzo gęstą konsystencję, zaciąganą dodatkowo żółtkami, mąką, śmietaną lub zasmażką. Proces ten wyeliminowało pojawienie się wszelkich mikserów i malakserów.

W Polsce pierwsze wzmianki na temat zupy pojawiły się w XIII wieku. Nazywano je polewkami lub bryjami na bazie wszelkich kasz i roślin strączkowych oraz dziko rosnących roślin i ziół. Pierwsze historycznie udokumentowane zupy w Polsce to żur zwany zalewajką i barszcz początkowo biały, a następnie czerwony. Zupy warzywne na naszych ziemiach rozpowszechniła królowa Bona, wraz z jej przyjazdem w XVI wieku.

Wedle opinii psychologów – zupa kojarzy nam się z miłymi doznaniami z okresu niemowlęctwa, kiedy ssaliśmy pierś matki. Graupe przytacza też badania konsumenckie, które przeprowadzono w Wiedniu. Głównymi skojarzeniami związanymi z jedzeniem zup były „ciepło”, „rodzina” i „troska”.

A dzisiaj? Zupa przeżywa prawdziwy renesans. Może nie serwujemy jej każdego dnia i to w czterech smakach jak u króla Ludwika XIV, ale jest nieodłącznym, prostym i szybkim posiłkiem docenianym przez mięsożerców jak i wegetarian. Przeraża mnie wynalezienie technologii zup w proszku, torebki lub kubeczka do zalania wrzątkiem, z dodatkiem vegety, maggi, wszelkich E i innych ulepszaczy. A przecież przygotowanie zupy w domowych warunkach jest banalne! Nie wierzycie? Wpadajcie do nas!

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *